Obywatelstwa Einsteina

Pierwsze było obywatelstwo Królestwa Wirtembergii, gdzie się urodził. Einsteinowie pochodzili z Buchau, lecz ojciec przyszłego uczonego, Hermann, przeniósł się do Ulm. Kiedy w 1877 r. obchodzono pięćsetlecie tamtejszej katedry oraz kończono jej budowę (wiele gotyckich katedr w Niemczech i we Francji zostało w tamtych czasach dokończonych i „upiększonych” różnymi ozdobami, które niewiele mają wspólnego ze średniowieczem), miejscowi Żydzi ufundowali dla niej posąg proroka Jeremiasza. Wśród darczyńców jest sześciu różnych Einsteinów, w tym Hermann. Albert urodził się w Ulm, lecz rodzina niebawem przeniosła się do Monachium, a więc do Królestwa Bawarii. Wirtembergia została więc jedynie metrykalną ojczyzną uczonego, choć szwabskie pochodzenie rodziców naznaczyło swoim kolorytem język, jakim posługiwano się na co dzień w domu. Był więc Einstein Szwabem z językowego pochodzenia.

Monachium i Bawaria nie stały się scenerią utraconego raju dzieciństwa. We wspomnieniach Einstein wyraźnie unika stolicy Bawarii, gdzie spędził dzieciństwo i wczesną młodość, okres niezwykle ważny w życiu. Uciekł stamtąd, niespełna szesnastoletni, rzucając gimnazjum w połowie roku szkolnego. Był zdesperowany i zbuntowany. Decyzję ułatwił mu fakt, że rodzice przeprowadzili się niedawno do Włoch. Toteż zjawił się u nich w domu w Mediolanie bez zapowiedzi, lecz z gotowymi planami na przyszłość. Będzie studiował na Politechnice w Zurychu, gdzie po zdaniu egzaminów przyjmują bez matury. Zrzeknie się obywatelstwa Wirtembergii, a więc i Rzeszy, by nie podlegać obowiązkowi wojskowemu. Rok później był już bezpaństwowcem i mieszkał w Aarau w Szwajcarii – oblał egzaminy na Politechnikę i musiał jednak zdać maturę. Jego plany opóźniły się o rok, ale studia przebiegły planowo i ukończył je w roku 1900. Miał wtedy zaledwie dwadzieścia jeden lat. Wystąpił wtedy o obywatelstwo szwajcarskie, na które odkładał od kilku lat pieniądze. Po wniesieniu opłaty, sprawdzeniu przez policję i z poręczeniem dwóch szanowanych obywateli został Albert Einstein przyjęty w poczet członków wspólnoty miejskiej w Zurychu. Szwajcarskie obywatelstwo zachował do śmierci, choć czasem dawało mu ono tylko iluzoryczną ochronę. Z obowiązku wojskowego w nowej ojczyźnie został zwolniony z powodów zdrowotnych.

W roku 1914 Einstein przeniósł się do Berlina na specjalnie dla niego skrojone stanowisko dyrektora Instytutu Fizyki Cesarza Wilhelma oraz członka Pruskiej Królewskiej Akademii Nauk pobierającego z tego tytułu pensję, co było wyjątkiem (zwykle członkostwo było wyłącznie honorowe). Zastrzegł wtedy, że nie chce zmieniać obywatelstwa na niemieckie. Jako Szwajcar odwiedzał podczas I wojny światowej synów mieszkających w Zurychu, choć nie bez biurokratycznych przeszkód.

Kiedy w roku 1922 ogłoszono decyzję o Nagrodzie Nobla z fizyki za rok 1921 dla Einsteina, uczony płynął do Japonii. Dyplom i medal w grudniu pod jego nieobecność odebrał ambasador Niemiec, których MSZ, działając metodą faktów dokonanych orzekł, że będąc członkiem korpusu służby cywilnej Einstein posiada tym samym obywatelstwo Niemiec. Sam uczony nie bardzo był przekonany do tego rozstrzygnięcia i zażyczył sobie po powrocie do domu, aby insygnia nagrody przekazał mu ambasador Szwajcarii. Kilka lat później Einstein skorzystał z niemieckiego paszportu, który mu chętnie wydano – był jednym z najsławniejszych Niemców na świecie, choć sam dystansował się wobec niemieckości w wydaniu nacjonalistycznym.

Oczywiście, w roku 1933 uczony nie mógł pozostać obywatelem Niemiec. Zrzekł się zarówno paszportu, jak i członkostwa Pruskiej Akademii Nauk, zanim jeszcze zdążono go wyrzucić. Zarzucano mu działanie na szkodę narodu niemieckiego za granicą. Na co Einstein odpowiadał, że „Niemcy dotknięte są obecnie zbiorową chorobą psychiczną” i nie można obronić tego, co się tam wyprawia. Wywołało to zresztą wyraźną wściekłość władz nazistowskich, które zarządziły konfiskatę majątku oraz przeprowadziły rewizję w jego domu letniskowym w Caputh pod Berlinem pod pretekstem szukania broni oraz materiałów wywrotowych. Einstein, jego żona i dwie pasierbice stracili w ten sposób większość swego majątku. Przebywając w Princeton, uczony nie bez dodatkowej gimnastyki finansowej kupił niewielki domek przy Mercer St. 112, w którym spędził resztę życia.

Dopiero w 1940 roku uczony, jego sekretarka Helen Dukas i pasierbica Margot Einstein uzyskali obywatelstwo amerykańskie. Sędzia Phillip Forman, który odbierał od niego przysięgę, brał też nieco później udział w podobnej ceremonii nadania obywatelstwa Kurtowi Gödelowi, wybitnemu logikowi austriackiemu.

Zaprzyjaźniony z nim Einstein pojechał na uroczystość, która o mały włos nie skończyła się katastrofą. Matematyk potraktował bowiem bardzo serio obowiązek zapoznania się z konstytucją amerykańską i znalazł w niej furtkę prawną, której można by użyć do zaprowadzenia w Stanach Zjednoczonych dyktatury. Zamierzał przedyskutować tę kwestię z sędzią Formanem, co Einstein jakoś mu w ostatniej chwili wyperswadował.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s