Jak się zdobywa Nagrodę Nobla? Struktura DNA, 1953

Ustalenie struktury DNA było zapewne największym odkryciem w biologii XX wieku, po 60 latach widać to jeszcze wyraźniej niż po dekadzie – kiedy odkrycie to zostało uhonorowane Nagrodą Nobla. Otrzymali ją Francis Crick, James Watson, pracujący wówczas w Cavendish Laboratory (Cambridge) oraz Maurice Wilkinson, pracujący w King’s College (Londyn). Czwarta osoba, która wniosła duży wkład w to odkrycie, Rosalind Franklin, pracująca z Wilkinsonem, nie żyła już od kilku lat, zmarła przedwcześnie na raka.

W tym przypadku przepis na Nobla wyglądałby następująco:
1. Zidentyfikuj ważny nierozwiązany problem, bądź gotów nawet na zmianę specjalności.
2. Staraj się jak najwięcej dowiedzieć od liczących się ekspertów w tym obszarze, czytanie publikacji nie zastąpi rozmów.
3. Jeśli możesz, znajdź sobie dobrego współpracownika.
4. Myśl wyłącznie o sukcesie i nie przejmuj się, czy postępujesz elegancko.

Wydaje się, że z tej czwórki najwyraźniejsze pragnienie sukcesu przejawiał Watson – był najmłodszy, zaraz po doktoracie, zmienił właśnie specjalność z ornitologii (!!!), ponieważ wiedział, że DNA jest ważne. Zrobił doktorat u przyszłego noblisty z biochemii, Salvadora Lurii. W Cambridge dr Watson odkrył swego Sherlocka Holmesa w osobie Cricka, który nie mógł wprawdzie wciąż skończyć doktoratu, lecz miał wyraźne cechy genialności. Crick zdążył się już zajmować wieloma tematami i dawno przekroczył trzydziestkę. Był fizykiem, więc mógł zrozumieć rentgenowskie dyfraktogramy cząsteczek DNA. Watson, jedyny Amerykanin w tym towarzystwie, niewiele sobie robił z brytyjskiej etykiety naukowej, a być może nawet z powszechnie obowiązującej etyki – był chyba zanadto skupiony na celu, aby martwić się o środki. Nie tylko nie rozumiał, czemu miałby nie wchodzić w czyjś temat, ale bez skrępowania korzystał z cudzych wyników, gdy mogły mu się przydać. W ten sposób zapoznali się z Crickiem z dyfraktogramami wykonanymi przez Raymonda Goslinga pod kierunkiem Rosalind Franklin, specjalistki od badań rentgenowskich – bez zgody i wiedzy autorów. Jest to słynna fotografia nr 51, ukazująca dla fachowca, że DNA jest spiralą.

Photo_51_x-ray_diffraction_image

Watson i Crick odnieśli sukces dzięki dziecinnie prostej metodzie: budowali modele cząsteczki i próbowali ustalić, czy są one zgodne ze znaną wiedzą. Ponieważ byli niedouczeni w chemii, więc popełniali błędy. Ale je naprawiali. Oczywiście, gdyby nie praca Wilkinsa, Franklin i innych, nic by nie zrobili. Świeże podejście okazało się jednak ważne: np. Franklin, przyzwyczajona do innych metod, nie chciała wdawać się w głupie zabawy z modelami.
Jeszcze uwaga do punktu czwartego. Nie zalecam nikomu bezwzględności w dążeniu do sukcesu, podejrzewam zresztą, że ci bezwzględni nie potrzebują takiego zalecenia, bo i tak w instynktowny sposób tak właśnie postępują. A pozostali mieliby potem wyrzuty sumienia – więc chyba nie warto.

Widać też na przykładzie Watsona i Cricka, jak bardzo przydaje się w życiu prawdziwy sukces: obaj zapracowali potem solidnie na swoją reputację, choć oczywiście po Noblu jest to znacznie łatwiejsze.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s