Élisabeth Ferrand, 1752

W roku 1753 Maurice-Quentin de La Tour wystawił osiemnaście pasteli przedstawiających różne znane w paryskim światku osoby, m.in. Jeana Jacquesa Rousseau, niedawno wsławionego zdobyciem nagrody Akademii z Dijon za dowodzenie, że postęp ludzkości równoznaczny jest z zepsuciem. Znalazł się tam także portret Jeana-Antoine’a Nolleta, znanego powszechnie jako abbé Nollet (czyli ksiądz Nollet) – zapalonego eksperymentatora, który salonowej publiczności demonstrował cuda fizyki, zwłaszcza machiny elektryczne, robiące wówczas niezwykłe wrażenie. W dni jego pokazów wszystkie pobliskie uliczki zatłoczone były karetami. Wystąpił nawet przed królem, któremu niezwykle się podobało, że trzymający się za ręce grenadierzy, podłączeni do odpowiedniej machiny, podskakiwali wszyscy jednocześnie.

abbe-nollet

Wśród pasteli La Toura znalazł się także znakomity portret panny Élisabeth Ferrand, zmarłej zaledwie kilka miesięcy wcześniej. Miała ona 52 lata i chorowała dłuższy czas, zapewne pastel wielkiego artysty miał być wizerunkiem, jaki chciała po sobie pozostawić (w jej testamencie znalazł się zapis dotyczący wykonania przez La Toura kopii portretu dla jednego z przyjaciół, w istocie nie wiemy, czy zachowany portret nie jest właśnie tą kopią).

mademoiselle-ferrand-meditating-on-newton

Obraz zatytułowany był Mademoiselle Ferrand rozmyślająca nad Newtonem. Książka w tle to powiększony ze względów malarskich egzemplarz Elementów fizyki Newtona pióra Voltaire’a. Niektórzy sądzili, że to portret mieszczki w domowym dezabilu. Nic bardziej błędnego: panna Ferrand wywodziła się ze szlachty urzędniczej, a jej pozornie niedbały strój to atłasowa suknia z jedwabiu, a także czepek i angażanty z kosztownymi koronkami, rzeczy na tyle wartościowe, że wymienione w spisie inwentarza zmarłej.
Czemu Ferrand chciała być zapamiętana jako czytelniczka tej właśnie książki? Jest to swego rodzaju deklaracja. To trochę tak, jakby dziś ktoś się sportretował z Krótką historią czasu Stephena Hawkinga. Oświecenie stało po stronie nauki i wywodziło się w znacznej mierze z Newtona i Locke’a. Wpłynęli oni na zawodowych uczonych i filozofów, ale także niezmiernie szeroko, na całą czytającą publiczność. We Francji popularność angielskiego fizyka datuje się od czasu, gdy Voltaire uprzystępnił (i z konieczności spłycił) jego osiągnięcia na użytek szerokich kręgów – w owych czasach czytającą publiczność stanowiły przede wszystkim kobiety. Élisabeth Ferrand należała do tych inteligentnych gospodyń salonu, określanych wówczas specjalnym słówkiem: salonnière, przyjmujących ludzi wybitnych i umiejących z nimi rozmawiać. Mieszkała w klasztorze kongregacji zwanej Les Filles de Saint-Joseph, dokąd w swoim czasie wycofała się oficjalna metresa Króla-Słońce, pani de Maintenon. Klasztory były właściwie jedynym miejscem, gdzie kobiety mogły mieszkać bez mężczyzn, nie będąc nawet nominalnie pod czyjąś kuratelą. Jesteśmy jednak w wieku XVIII i nie należy wyobrażać sobie żadnych przesadnie surowych rygorów. Klasztor ten był eleganckim miejscem pobytu dla kobiet z wyższych sfer, mieścił się w Faubourg Saint-Germain, najbardziej szykownej dzielnicy Paryża. Élisabeth Ferrand miała tam kilkupokojowe mieszkanie i służbę. Obok mieszkała młodsza od niej o 10 lat wdowa, hrabina de Vassé, zapewne łączyło je coś więcej niż przyjaźń. W salonie Ferrand bywali Alexis Clairaut (wielce zasłużony w rozwijaniu ponewtonowskiej mechaniki nieba), encyklopedysta Helvétius, a także dwaj bracia, filozofowie i księża: de Mably i de Condillac. Słynny przykład Condillaca, posągu, który obdarzony choćby tylko jednym zmysłem, rozwinie w sobie życie umysłowe, pochodzić miał od panny Ferrand. „Locke, Berkeley i ja, wszyscy trzej byliśmy w błędzie. Dlaczego – spytajcie panny [ Ferrand], która mi to uświadomiła” – pisał Condillac w jednej ze swych prac. Umierając, Ferrand zapisała majątek pani de Vassé, a także niektórym ze swych przyjaciół: Condillac dostał np. 6000 liwrów „na książki” (była to suma rzędu dzisiejszych 120 000 dolarów). Portret La Toura oddziedziczyła pani de Vassé.

Korzystałem z pracy Neila Jeffaresa
http://www.pastellists.com/Essays/LaTour_Ferrand.pdf

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s