Gwiazdy nad Moskwą (ok. 1938)

Którejś nocy do moskiewskiego obserwatorium zadzwonił telefon z daczy Stalina. Józef Wissarionowicz wraz z towarzyszami Kaganowiczem i Mołotowem spędzali czas na pijatyce, jak to często bywało, i zainteresowali się, co to za gwiazda świeci nad daczą. Stalin kazał zadzwonić do obserwatorium. Niestety, dyrektor obserwatorium nie potrafił udzielić odpowiedzi, bo był funkcjonariuszem NKWD, a poprzedniego dyrektora-astronoma dawno aresztowano. Dyrektor chcąc znaleźć odpowiedź na pytanie tak ważnych osób, kazał sprowadzić astronoma A. Ten był jednak przyjacielem astronoma Numierowa i spodziewał się aresztowania. Gdy usłyszał dzwonek u drzwi, umarł na serce. Astronom B. też był, niestety, przyjacielem Numierowa i widząc samochód wiadomego resortu, kiedy tylko usłyszał łomotanie do drzwi, wyskoczył oknem. Dopiero o piątej rano, tracąc po drodze jeszcze jednego astronoma, udało się dyrektorowi ustalić nazwę gwiazdy. Zadzwonił pospiesznie do daczy, dowiedział się jednak od dyżurnego, że wszyscy dawno już śpią.

Historię tę opowiadał pisarz Aleksiej Jakowlewicz Kapler, który spędził w łagrze kilka lat, ponieważ zakochała się w nim córka Stalina.

(E. Radziński, Stalin, Warszawa 1996)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s